W zad cofa548; niedościgły tak więc pod obłokiem
Błysk leci. Lecz go przecię końcem w samo czoło
Dosiągł grabia; ten, nędznik, zwinął się wnet w koło.
76
Zwinął się, od tęgiego razu ogłuszony,
Choć płazą549 w szyszak trafił Orland zapędzony;
A tusząc, iż go odbiegł duch, iż już nie wstanie,
Pojrzawszy, gdzie się silą dwaj duży550 poganie,
Skoczył i do Gradasa bieg z żartkością dwoi.
Idzie mu o Brandmarta, dziwnie się oń boi;