79
Odbiegł na ziemi, jakom powiedział, Sobryna
Orland i do srogiego bieżał poganina,
Chcąc dać Brandymartowi pomoc, a gdy spory
Krok czynił, ujźrzał konia w śrzodku pola, który
Piasek kopyty siejąc, biegł wciąż z wielkiem pędem,
Osiodłany i drogiem ozdobiony rzędem.
Sobrynow beł; udał się za niem grabia śmiały,
Tęten551, grzmot z biegów żartkich pola ogłuszały.