A nogę mu przyciska lewą twarde strzemię,

Której z pod konia dobyć próżne prace były,

Bo mu nie dozwalają wstać podcięte żyły.

86

Siecze tem czasem Sobryn szablą wyostrzoną

Markieza i przyłbicę psuje ustaloną;

Chce mu jednem zamachem szyję odciąć, ale

Broni zatyłek557 mocny i chowa ją wcale;

Zatyłek, co go Wulkan zrobił, Hektor zasię

Na razy niebezpieczne z hełmem wdziewał na się.