Bieży na pomoc Brandmart, co jest siły w koniu,

I strąconego starca zostawia na błoniu.

87

Lecz ten porywa się w skok i znowu koniecznie

Nie chce dopuścić, aby markiez wstał bezpiecznie;

Posłać go na drugi świat myśli, zaskakuje

Stąd zowąd, na śmierć prędszą miejsca upatruje.

Oliwier, iż ma rękę wolną, gdzie przypada

Sobryn, wyciąga szablę i rączo się składa;

Raz tnie, drugi raz sztych da i jak jest broń jego