Mdłości serce ujęły, siły w pół ustają.

Skoczył za niem, skoro to postrzegł, Gradas srogi

I obie Bajardowi w bok włożył ostrogi.

96

Już go dopadał, kiedy w złem razie swojego

Ujźrzał króla od syna Monodantowego:

W pół go z zbroje obnażył, podziurawił blachy,

Szyszak rozwiązał, potłukł srogiemi zamachy,

Nakoniec puinałem gardziel usiłuje

Przebić; ów się nie broni z strachu i nie czuje.