Niewymownie obecność jej królowi wdzięczna,

Łzy przez zrzeńce4 z ochoty śle radość serdeczna.

Ażeby mógł oświadczyć czem, jak wiele waży

Przyjazd mężnej żołnierki, porwać zaraz straży

Brunella rozkazuje, aby, obieszony,

Trupem nieszczęsnem karmił kruki i gawrony.

9

Tak na miejscu odludnem miedzy pustyniami

Wziął ścisłe towarzystwo wykrętarzz sępami.

Rugier, co od szubieńce5 przedtem go ratował,