Podziała się; ale wprzód, biedny, skłopotany,

U Malagiza chce wziąć na serdeczne rany

Nieco lekarstw; raz wstydem jagody farbuje,

Raz blednie, prosi, woła, ból swój ukazuje.

28

Zdziwił się Malagizy, bo czasu przeszłego

Wiedział, jak miłowała Rynalda dobrego

Nadobna Angelika, i mógł ze sto razy

Na łóżku ją bezpiecznie mieć swem bez przekazy581.

Lecz nie jeno nie chciał dbać o to, ale swemu,