Z barków im skrzydeł wieją tęcze,
Pióreczek pawich półobręcze,
A lilie kwitną z rąk.
Ani się modlą, ani kłonią,
Same są światłem, cudem, wonią,
Same są hymnem łask...
Przedporankową, błogą ciszą,
Wszechukojeniem świata dyszą,
Jutrzenny roniąc blask.
Piersi im pasze stuła złota,