Całuje ślady stóp...

Bez dumy płacze i bez mocy,

Aż zajdzie w pomierzch3 czarnej nocy,

Jak w najczarniejszy grób.

*

A zaś anioły idą rano

Ścieżyną w perły usypaną,

Rój cały chodzi rad...

Wtem nagle ujrzą łzy szatana,

I upadają na kolana,