Jako na ową z Jeruzalem chustę.

I widzę we mgle śnieżystej zdaleka,

Z twarzą znędzniałą, z łachmanem na grzbiecie,

Pochylonego ku ziemi człowieka,

Którego wielki krzyż śmiertelnie gniecie,

I wiem, że to jest Cyrenejczyk Chrysta

A resztę mgła mi kryje, mgła śnieżysta.

I wiem, i czuję, że tu jest Golgota,

Gdzieś był do krzyża przybity, o Panie!

Bo nie jest nigdzie tak ciężka tęsknota,