U jakiejś starej, zapadłej mogiły,

Wyrość musiały te ciernie i głogi,

Które w twą głowę bolesną się wpiły —

Bo żadne inne tak ranić nie mogą,

Jak te, co rosną tu, nad naszą drogą!

I to wiem, Panie, żeś tu kędyś blizko,

Pod krzyżem upadł na nasze ściernisko,

I żeś krwią swoją tę ziemię zakrwawił,

I obraz na niej swej męki zostawił, —

I patrzę nieraz na pola te puste