Bezbrzeżne, białe pole.
I życie przejdzie i śmierć zamroczy,
Ale ja w trumnie otworzę oczy
W bezbrzeżne, białe pole.
I północ przyjdzie, i z grobu wstanę
I zwrócę oczy me zadumane
W bezbrzeżne, białe pole...
Na rozstaju
.............................................
Nie tego żal mi, com straciła w drodze,