Lecz jak sto haseł: «Śpiesz się! śpiesz!...» wołają.

Do czynu zatem! Na wieków zegarze

Narodzin światła wybija godzina...

Za sto lat jakich — wzniosą mu ołtarze...

Lecz niech ja pierwszy światu dziś pokażę

Odrodzonego myśli mojej syna.

Dość snu! Niech ludzkość powstanie ockniona!

staje w zamyśleniu przed otwartym oknem

O nocy! bądź mi stokroć pozdrowiona!

Bądź mi pozdrowion, ty uśpiony grodzie!