Ni we wrzątek strun lutnisty,
By dźwięk był jak lutnia czysty,
Ani ognia po iskierce,
Ale daj mu złote serce!
Daj mu serce!
— Dziadku — szepnął Hieronim niepewnym głosem — gdzie ja słyszałem ten dźwięk?
— Słyszałeś? Może za granicą. Bronia tam się kształciła.
— A ona sama skąd, dziadku?
— Sierota po żołnierzu.
— Dziad ją dawno wychowuje?