Zająknęła się i urwała:
— I co? — spytał, obejmując ją spojrzeniem.
— Ej! Nie! Pomyliłam się! Widzi pan tę główkę dziada? Czy podobna?
— Figurki i kogo? — spytał powtórnie.
Podniosła na niego przelotnie oczy.
— Po co pan pyta, kiedy wie? — rzuciła z odbłyskiem dawnej dzikości.
Męczyła ją ta rozmowa widocznie. Nie umiała udawać.
— Znałem panią dzieckiem. Co mogę wiedzieć o dorosłej?
— A jednak ja wiem wszystko o panu! I pan kochał w życiu tylko matkę i...
— I panią! — rzekł. — Ot, jestem szczery!