Ale Miles ostrzegł ich, by się mieli na baczności, i rzekł:

— Znacie mnie z dawnych czasów — nie zmieniłem się — spróbujcie, jeżeli macie ochotę!

Przypomnienie to nie dodało lokajom odwagi; w milczeniu cofali się coraz dalej.

— Więc wynoście się, podłe tchórze, uzbrójcie się i pilnujcie drzwi, póki ja nie poślę na odwach92! — zawołał Hugo.

Na progu odwrócił się jeszcze i rzekł do Milesa:

— Nie pogarszajcie swego położenia daremną próbą ucieczki.

— Ucieczki? Możesz sobie zaoszczędzić tej obawy, jeśli to twoje jedyne zmartwienie. Gdyż Miles Hendon jest panem Hendon Hall i wszystkiego, co do tych włości należy. Pozostanie on tutaj — możesz być tego pewien.

Rozdział XXVI. Edyta

Król siedział przez kilka chwil w zamyśleniu, potem podniósł wzrok i rzekł:

— Dziwne, bardzo dziwne. Nie potrafię sobie tego wytłumaczyć.