Gdy czółenko po osnowie błyska w krąg?
Przy warsztacie stoję, — patrzę, — jak w teatrze,
A ile tu kółek — ząbków, ile rąk?!...
W hucie szklanej, — czy to prawda? — jak na uczcie,
Po świetlicy szkło się jarzy — blask i huk!...
— Hej! pokażcie mi to wszystko i nauczcie,
Żebym z wami cudowności poznać mógł!
Ja tak samo znam osnowę i mam wątek,
Prądy włączam, szkło roztapiam — w wierszach mych!
I dlatego, — zauważcie na początek: