Ze słów moich wstaje ogień, pędzi wichr!
Baterja
Jeżeli razem złożyć cynk i miedź z żelazem
I zanurzyć do kwasu żrącego metale,
Wtedy zygzakiem iskry drgną tajemne fale,
Wywołane z baterji odwiecznym rozkazem.
Tak samo, jeśli wyraz ułożyć z wyrazem,
Zwilżyć krwią i przetopić w najszczerszym zapale
I twardej poddać próbie, jak hartowne stale,
Błyśnie wiersz złotem, cynkiem, miedzią i żelazem.