Nim skończę ten list, muszę ci zwrócić uwagę na dziwactwo Francuzów. Słyszałem, iż zatrzymali z prawa rzymskiego mnogość rzeczy zbytecznych, a nawet gorzej niż zbytecznych; nie przejęli zaś władzy ojcowskiej, z której prawa te czyniły pierwszą powagę.

Paryż, 4 dnia Gemmadi II, 1719.

List CXXX. Rika do ***.

Chcę w tym liście pomówić o gatunku, który zowią nowinkarzami. Ludzie ci zbierają się we wspaniałym ogrodzie, gdzie ich próżniactwo jest bez ustanku czynne. Są bardzo bezpożyteczni dla społeczeństwa; rozprawy ich, w lat pięćdziesiąt, nie osiągnęły innego skutku, niżby go mogło sprawić równie długie milczenie; mimo to uważają się za ważne osoby, bo rozprawiają o wspaniałych projektach i radzą nad wielkimi sprawami.

Podstawą ich gawęd jest czcza i śmieszna ciekawość. Nie ma tak tajemniczego gabinetu, do którego by nie mieli pretensji zajrzeć; nie potrafią pogodzić się z tym, aby mogli czegokolwiek nie wiedzieć. Wiedzą, ile nasz dostojny sułtan ma żon, ile płodzi dzieci co roku; mimo że nie wydają ani szeląga na szpiegów, wiedzą dokładnie o przygotowaniach, jakie czyni, aby upokorzyć sułtana tureckiego i cesarza Mongołów.

Ledwie wyczerpią teraźniejszość, rzucają się w przyszłość: krocząc przed samą Opatrznością, uprzedzają ją o wszystkich ludzkich zamiarach. Prowadzą za rękę wodza; pochwaliwszy go za tysiąc głupstw, których nie zrobił, obmyślają dlań tysiąc innych, których nie zrobi również.

Każą armiom latać jak żurawiom, a murom przewracać się jak domkom z kart; mają mosty na wszystkich rzekach, tajne ścieżki we wszystkich górach, olbrzymie magazyny w palących piaskach: brak im jedynie oleju w głowie.

Człowiek, u którego mieszkam, otrzymał list od takiego nowinkarza; zachowałem ów list, bo wydał mi się dość osobliwy. Oto jak brzmi:

„Szanowny Panie!

Rzadko zdarza mi się mylić w koniunkturze współczesnych wypadków. Pierwszego stycznia r. 1711, przepowiedziałem, że cesarz Józef umrze w ciągu roku. Ponieważ miał się wówczas doskonale, bałem się, że się narażę na drwiny, jeśli się wyrażę zupełnie jasno; dlatego użyłem określeń cokolwiek zagadkowych: ale ludzie umiejący rozumować pojęli mnie dobrze. Jakoż, 17-go kwietnia tegoż roku umarł na ospę.