Królowie nie mieli władzy, ale mieli imię: godność króla była dziedziczna, a marszałka dworu obieralna. Mimo że marszałkowie w ostatnich czasach sadzali na tronie tego z Merowingów, którego chcieli, nie wzięli króla z innego rodu; a dawne prawo, które dawało koronę pewnej rodzinie, nie zatarło się w sercu Franków. Osoby króla prawie nie znano w monarchii, ale znano godność króla. Pepin, syn Karola Martela, sądził, iż czas jest połączyć te dwa tytuły: połączenie, które zawsze zostawiłoby niepewność, czy nowe królestwo jest dziedziczne, czy nie; i to wystarczało temu, kto łączył z godnością króla wielką władzę. Za czym władzę marszałkowską połączono z władzą króla. W pomieszaniu tych dwóch władz było coś polubownego. Marszałek był wprzód obieralny, a król dziedziczny: korona, z początkiem drugiej dynastii, stała się obieralna, ponieważ lud wybierał; była dziedziczna, ponieważ wybierał zawsze w tym samym rodzie.
Ojciec Le Cointe, mimo świadectwa wszystkich dokumentów, przeczy, aby papież uprawnił tę wielką zmianę: jednym z jego argumentów jest, iż byłaby to niesprawiedliwość. Cudowne jest, aby o tym, co ludzie uczynili, historyk sądził z tego, co powinni byli uczynić! Przy takim rozumowaniu nie byłoby w ogóle historii.
Jak bądź się rzeczy mają, pewne jest, że od zwycięstwa diuka Pepina rodzina jego była panująca, rodzina zaś Merowingów przestała nią być. Kiedy wnuka jego, Pepina, ukoronowano na króla, była to już tylko jedna ceremonia więcej i jeden cień mniej; nie nabył przez to nic, prócz oznak królewskich; nic nie zmieniło się w narodzie.
Powiedziałem to, aby ustalić chwilę przewrotu, iżby się nikt nie omylił, uważając za przewrót to, co było jeno następstwem przewrotu.
Kiedy Hugona Kapeta ukoronowano na króla z początkiem trzeciej dynastii, była to większa zmiana, ponieważ państwo przeszło z anarchii do jakiegoś rządu; ale kiedy Pepin wziął koronę, przeszło ono od rządu do tego samego rządu.
Kiedy Pepina ukoronowano królem, zmienił on jedynie nazwę; ale kiedy Hugona Kapeta ukoronowano królem, zmieniła się rzecz, ponieważ wielkie lenno, połączone z koroną, położyło koniec anarchii.
Kiedy Pepina ukoronowano królem, tytuł króla połączono z największym urzędem; kiedy Hugona Kapeta ukoronowano, tytuł króla połączono z największym lennem.
Rozdział XVII. Osobliwa rzecz w wyborze królów z drugiej dynastii.
Widzimy w formule namaszczenia Pepina, iż Karol i Karloman byli również namaszczeni i pobłogosławieni; i że panowie francuscy zobowiązali się, pod grozą wygnania i klątwy, nie wybierać nigdy króla z innego rodu.
Okazuje się z testamentów Karola Wielkiego i Ludwika Pobożnego, że Frankowie wybierali między synami królów; co się zgadza bardzo dobrze z powyższą klauzulą. I, kiedy panowanie przeszło do innego domu niż dom Karola Wielkiego, zdolność wybierania, która była ograniczona i warunkowa, stała się czysta i prosta; i oddalono się od dawnej ustawy.