II

Tysiące Cię widziałem razy,

Lecz takiej, jaką w duszy roję,

Żadne nie zdolne dać obrazy...

A taką kocha serce moje.

Już zgiełku świata nie posłyszą

Me uszy, chociaż przeszła złuda...

Niebiańską jesteś we mnie ciszą,

I w sercu marzeń snujesz cuda.

Zawierucha jakaś zapędza poetę do Grecji. Serce jego pełne starożytnych dziejów i dawnych herosów, i dzieł sztuki. Rozmawia z pewnym Grekiem o moralności. Wnika w ten czas, poznaje stare obrazy i przejmuje się dziejami starożytnymi. Rozmowy o urządzeniach państwowych Grecji... o mitologii!