Przez czarną nieba toń.

A jej aż gdzieś na serca dno

Nieznany spłynął czar...

I śniła, że obejmie ją

Miłośnych splotów żar.

Tęsknota nie wiedziała nic,

Że Miłość blisko już...

Bladość nie zeszła z cudnych lic,

Nietknięta stała kruż.

Lecz nie odmienił serca wąż,