Moce wszechwładne, a miłość się skryła
Kędyś aż na dno, wiem, że cuda śniła
I snopy iskier rzucała na ciemnie...
Sen pierzchał, opar ustępował z duszy;
Poczułem żądzę z kimś się w jedność stopić,
Drogi wstawania rozkoszy wytropić
I iść, gdzie wierchy raju i katuszy...
Osią się czułem świata, zdrojem świętym,
Z którego tęsknic tryskają potoki...
Kędy ścichnione303 potem, z sercem ściętem