Wracają... rosną, rosną pod obłoki

I czuję teraz, że jestem odmętem!...

Wy mnie nie znacie, ale mnie poznacie!

W waszych jam oczach codziennie się stawał...

Pamiętam, kiedym w lunatyka szacie

Ze ziemskich tęsknot niewybłysły304 jeszcze

Z jawnego bytu Bogu sprawę zdawał...

Wtedy tajemnic przebiegły was dreszcze!...

Leżałem wonczas pośród płatków kwiatu,

Woniałem305, cichym kołysan306 podmuchem,