Płomień rozkoszy żarem mnie owionął,

Uczułem boleść, to duch we mnie spłonął!

Tak, świat pode mną jak senne mamidła!

Słowa proroków stały się jak skrzydła,

Dusze się zwarły, Matylda z Henrykiem

Razem się stali jednym wielkim krzykiem,

Co leciał w niebo, urodzony ze mnie...

Los mój zakreślon307 już tedy tajemnie

W tej jasnej, wielkiej chwili... reszta ciemnie308!

Reszta jest życiem, co trwać nie ma prawa,