Gdzie niegdy sad zieleniał i gdzie stała chata.

A pamięć która dawne dzieie mi odkrywa,

Zalosnę czyni przeszłość, i serce przeszywa.

W mych podróżach po świata żałosnym padole,

W wszystkich bolach.... (gdyż liczne ucierpiałem bole)

Rozumiałem w ostatniey życia mego dobie

Na tém skromném ustroniu odpoczywać sobie,

I w gospodarstwie życia iskierkę przedłużyć,

Zeby nie zgasła, chciałem w cichości iey użyć.

Miałem nadzieię, (wszędzie mamy żądze dumne!)