Ciche żądze niechciwe na zbytki daremne,
Zabawy, które czerstwém utrzymuią zdrowie,
Co każde wyzna oko, cała włość opowie;
Te uciechy w szczęśliwsze schroniły się kraie,
Zginęła wieyska radość, wieyskie obyczaie.
Wsi luba! w którey słodkie pędziłem godziny,
Władzę tyrana, świadczą twoie rozwaliny....
Ach! tutay gdy się często samotnie przechodzę,
Po roli zaniedbaney i zarosłey drodze,
Szukam, wspomniawszy sobie upłynione lata,