Iż pokażę rolnikom me zbiory rozumne,
A gdy siędą przy ogniu wieyscy towarzysze,
Myślałem, że com widział, com cierpiał opisze.
Jak ów Jeleń, którego myśliwi wypłoszą,
Do pierwszego siedliska powraca z roskoszą:
Tak ia miałem nadzieię, gdy miną me troski,
Ze tu wrócę, tu umrę wśród oyczystey wioski.
Lube ustronie! iakżeś iest w starości miłém!
Ucieczko utrapionych! którę ia straciłem;
Szczęśliwy, który w twoiem spokoyném siedlisku,