Wyłaiał za tułactwo, lecz łzy ich ocierał.

Dawno mu znany żebrak u niego przebywa,

Którego pierś zgrzybiałą kryie broda siwa.

Zniszczony marnotrawca, iuż dumą nie zdięty,

Wyznał się krewnym iego i został przyięty.

Zołnierz bez służby w domu na nocleg się mieści,

Siada przy ogniu, długie rozprawia powieści;

Opłakuie swe rany, straszne woien ślady,

Za broń wziął kiy na ramie, daie bitw przykłady.

Rad gościom dobry kapłan kwilić się zaczyna,