W nieszczęściu o ich wadach wszelkich zapomina;
Mniey baczny na ich cnoty albo ich przywary,
Miłosierdziem uprzedza swey ludzkości dary.
Tak gdy się szczycił biedne wspomagać sieroty,
Nawet słabości iego były z strony cnoty;
Z urzędu zawołany do chorego śpieszył,
Nad każdym czuwał, płakał, modlił się, pocieszył.
Jak ten ptak, co staranny nad swemi pisklęty,
Chce wznieść ich pod niebiosa wszystkiemi zachęty;
Tak on przewłoki ganił, wszelkich starań użył,