Wtenczas gdy oni giną bez życia sposobu,
Kray ma postać kwitnącą ogrodu.... i grobu.
W iakiémże się ubogi ma schronić siedlisku,
Gdzieby nieludzkiey dumy uniknął ucisku?....
Może on się ku wspolney zechce udać łące;
Aby trawy szukały owieczki paszące?
Możnieysi podzielili te obszary wspolne;
I w dzikiey puszczy dla nich nie iest mieysce wolne.
Może póydzie do Miasta?.... i cóż tam znachodzi?....
Zbytki, lecz których iemu dzielić się nie godzi;