A gdy się rozprzestrzenia coraz z każdey strony,

Tak iak bałwan niezgrabny z nieszczęść utworzony,

Tracąc członki niezdrowe i całę swą siłę,

Upada! iednę tylko zostawia mogiłę.

Już się nawet zniszczenie nasze rozpoczeło,

Już prawie napół iego dokonane dzielo;

Teraz gdy się w przyszłości umysł móy zacieka,

Każda cnota wieśniacza z tych kraiów ucieka.

Tam gdzie się blisko okręt na kotwicy trzyma,

I czekaiąc ich, żagle lada wiatrem wzdyma,