Syny twoie w dalekie krainy się chronią.
Nieszczęsna ziemio! klęski niechybne ci gróżą,
Jeśli twóy lud słabieie, a skarby się mnożą;
Mogą Panowie słynąć, mogą i upadać,
Wiatr im świetność powróci, gdy ią wiatr mógł nadać!
Lecz chłopek hoży, który iest zaszczyt rodzinie,
Nie powstanie iuż nigdy, skoro raz zaginie.
Był czas taki, nim Albion1 zgnębiły wyroki,
Gdy łatwo człowiek z iedney wyżywił się włoki;
Lekką pracą uzyskał zdrowy kawał chleba,