ANTONIA

Na nic lepszego nie zasłużył — niedorajda.

NANNA

Teraz opowiem ci historyjkę o kotkach.

ANTONIA

Jakie znów kotki?

NANNA

Pewnemu handlarzowi płótna byłam dłużna dwadzieścia pięć dukatów: nie miałam oczywiście najmniejszej ochoty zwracać mu pieniędzy! Jakby tu figla spłatać? Chowałam w domu dwie piękne kotki; otóż widząc przez okno nadciągającego wierzyciela, wzięłam jedną kotkę na kolana, a drugą oddałam służącej, mówiąc: „Gdy tu wejdzie ten nudziarz, rozkażę ci głośno, abyś udusiła potwora; ty udasz, że się wzdragasz; ja wówczas w ostatniej pasji zacznę dusić trzymaną na kolanach kotkę”.

Ledwiem słów tych dokończyła, gdy stanął przede mną mój handlarz.

ANTONIA