Ale gdybym chciała opowiedzieć ci wszystkie moje przygody po kolei, stałoby się ze mną tak jak z ową grzesznicą, gotującą się do spowiedzi i chcącą zdać sprawę ze wszystkich swych grzechów; gdy klęknie wreszcie u stóp mnicha — nawet połowy nie może sobie przypomnieć.
ANTONIA
Opowiedz mi jeno te, które masz w pamięci; wedle ich miary ocenię sobie wszystkie inne.
NANNA
A więc słuchaj! Pewien niedołęga, który ze sprzedaży marnej winnicy osiągnął sto dukacinów i schował grosz na dnie szkatuły, ubrdał sobie, że muszę doń należeć. Zwierzył się z tym pragnieniem dobrze mi znanemu cyrulikowi159. Ze słów golibrody dowiedziałam się, że ów namiętny mopanek160 ma nieco leżącego grosiwa — dałam mu poznać, iż może mieć trochę nadziei; on zaś wziął się na lep tych obietnic i będąc pewny wygranej, zjawił się u mnie już następnego wieczora; pieszczotami i przymilnymi słówkami dopięłam tyle, że za swoje dusie sprawił mi wszystko, czego mi brakowało w sypialni, w kuchni i w spiżami. Dałam mu kosztować z krynicy upojeń raz i drugi, a gdy zaczął łakomie napierać się o więcej — nawymyślałam mu od natrętów, rozpustników, starych pierników i pierdoł zaślinionych; nazwałam go brudasem, zakutą pałą, dusigroszem i wreszcie wypchnęłam go za drzwi. Poznał swą omyłkę, nieborak, i strapiony poszedł szukać szczęścia w klasztorze, u cnotliwych mniszek.
A ja aż popuszczałam z uciechy!
ANTONIA
Dlaczego?
NANNA
Dlatego, że niemała to rzecz dla gamratki, gdy się może pochwalić, iż z jej powodu ktoś zwariował lub w nędzę popadł!