Bo były stare i chciałam je odnowić. Wierzyłam zresztą, że skoro powrócę, moi miłośnicy zbiegną się do mnie, jak mrówki do cukru, i będą się prześcigać w kupowaniu nowych mebli.
ANTONIA
Doprawdy! Ty chyba czarów do ogłupiania ludzi używasz?!
NANNA
Nie przeczę, że mam różne sposoby na to, aby ich zaślepiać; przecież ludziska dochodzą do tego, że gotowi są...
ANTONIA
A niechże ich wciórności!!
NANNA
Niejedną sprawę ułatwiłam sobie przy pomocy gromnicy, wytopionej z tłuszczu człowieka żywcem spalonego. Ale to ci powiem, że wszystkie owe zamawiania, zaklęcia diabelskie, zioła w świetle księżyca suszone, sznurki wisielców, paznokcie nieboszczyków — wszystko to funta kłaków niewarte w porównaniu z pewną czarnoksięską sztuką...