— Proszę?

— Pan pracuje?

Nie wiedział, co zrobić. Nie był w humorze do rozmów z nieznajomymi. Tramwaj miał przyjechać za 6 minut.

— Nie.

— Student?

— Nie.

— A. Ja, tego... Mam pytanie... Miałby pan pożyczyć pieniądze na bilet?

— Jasne.

Włożył słuchawki do kieszeni. Wyjął szybko portfel, znalazł monetę i dał ją nieznajomemu. Powinna była wystarczeć nawet na dwa bilety. Pan w jasnobrązowej kurtce wydawał się zawstydzony swoją prośbą. Położył rękę na jego ramieniu.