Na młodych uczuć wiosennej łące.
Wieńce fijołków brałaś i róże,
Wieńcząc mi łono w mirty kwitnące.
Na moje włosy kwietne wonności
Roniłaś z konchy, kochanko hoża,
Wabiąc mnie szeptem z miękkiego łoża,
Spragniona cichej, młodej miłości.
Kędyś5 w Sardes6 myśl twa płynie,
O Attydo, ku tej wiośnie,
Kiedy, garnąc się miłośnie