— Tak. Utrzymywał zawsze, że to najlżejszy rodzaj śmierci, bo wiąże się z przyjemnymi wrażeniami. Wiesz pan pewnie, w ostatniej chwili występuje podrażnienie płciowe. Ja zresztą nie wierzę w to.

Hartmann spojrzał na zegarek. Ostap zamyślił się głęboko.

— Jeszcze mamy trochę czasu. Z pańskiego okna można widzieć162 fabrykę?

— Fabrykę?

— Tak!

— Czy ma być spalona? — Ostap uśmiechnął się złośliwie. — Więc poszedł przecież za moją radą? He, he, he...

— Skoro pożar wybuchnie, musimy się zabrać do pracy — rzekł Hartmann bardzo poważnie.

— Aha!

Długa pauza.

— Pański ojciec odjechał zapewne?