Skąd cię takie piekielne myśli opadły, Konrad!

KONRAD

To nie piekielne myśli, to się często w życiu zdarza. Chwila kamiennego przerażenia. Czy sądzisz, że dajmy na to, kobieta jak ty szlachetna, piękna i dobra, mogłaby żyć z człowiekiem, którego ojciec zginął z winy jej ojca?

HANKA

pobladła jak trup

A... teraz rozumiem. Wszystko zrozumiałam. Chwyta się za głowę. Chryste Panie! Więc ty posądzasz mego ojca, że on twego w grób wtrącił?

KONRAD

nieprzytomny

Tak, tak!

HANKA