Rozumiem.
Milczenie.
BOROWSKI
Hanka stracona, ale Konrad nie, oj nie...
SCENA TRZECIA
Z parku odgłosy: Huzia, huź, huź, huź. — Przebiegają przez werandę zdyszane pary: „gdzie Hanka, gdzie Konrad?”.
BOROWSKI
z goryczą
Jak to dobrze, że młodych bawić nie potrzebujemy. Nasze smutne miny mogłyby zdradzić, co się w naszych duszach dzieje.