KONRAD
Nietoperza?
HANKA
z cichym uśmiechem
Nie, nie, nie to. Tajemniczo. To jakieś dziwne tchnienie śmierci — Konrad, powiedz, co to jest, w chwili takiego bezmiernego, słodkiego szczęścia, to skrzydło nietoperza — tchnienie śmierci.... Powiedz, Konrad, co to znaczy?
KONRAD
Hanuś, uspokój się. Nagle wystraszony. To nie były skrzydła nietoperza — to nie był dech śmierci — to cień mojego ojca przesunął się nad naszymi głowami.
HANKA
Twego ojca?