wiem, jaka wola, ostań doma.

ANDROMAKA

Godzina żadna niewiadoma.

HEKTOR

Wracałem zawdy, jutro wrócę

o szarym, bladym pierwszym świcie,

ciało na pastwę sępom rzucę,

na pastwę krukom moje życie

a duchem k’tobie lgnę jedyna.

Pozostań — ty, — wychowaj syna.