ANDROMAKA

Gdy syn dojrzeje, cóż mu powiem?

HEKTOR

By szedł, jak ojciec, moim śladem.

Nie zginę, nie, — rozpogódź lice,

z pierwszem świtaniem wrócę bladem.

Iść muszę. Znasz mą tajemnicę.

ANDROMAKA

Jedno wiem tylko, że mię rzucasz,

samotną w opuszczeniu wdowiem.