tyś mnie zawołał z imienia;

patrz, jako obraz mój znika

pod wody szklącą topielą,

jak kręgi się farbią i dzielą

od świateł mdłego promyka.

JAKÓB

Rachelo, — Rachelo, — Rachelo.

RACHEL

Gdy patrzyłam ku polom i skałom,

ku słońcu przez kierz topoli,