Tyś coś powiedział, Bourdon?... Nie dosłyszałem?...
BOURDON
zmieszany
Nie... Ja nic...
DANTON
Chciałbyś, żeby każde dziecko przejrzało naszą akcję? zmienia ton; do wszystkich Gdy tylko Konwencja się ocknie i zrzuci sromotne jarzmo kilku samozwańców — Republika będzie ocalona. Wówczas wolno nam będzie powrócić w cień bezimiennej, skromnej egzystencji. Cisza i spokój wśród powszechnego szczęścia będą nam jedyną, lecz słodką, nagrodą.
Podczas peroracji mrugnął znacząco ku Westermannowi. Goście gotują się do wyjścia.
PHILIPPEAUX
bierze kapelusz, podaje Dantonowi rękę
Może się pomyliłem. Gdyby tak było — odwołuję, com powiedział.