ignoruje go, ale przystaje, wyniosły
Czy będziemy bezpieczni, Lacroix?
DELACROIX
objawia jedną stroną ust swój niemiły uśmiech
Tam waruje gospodarz... drzwi główne Tu ja sam. tylne, w tapecie Przez ściany nie słychać.
DANTON
To dobrze. patrzy na zegarek Za trzy ósma... znów zaczyna chodzić
CAMILLE
Wiesz, George... mam do ciebie żal. Pomyśl: Nieskazitelny prosił — pokornie prosił Dantona o posłuchanie! — Trzeba było przyjść o pół do dziewiątej, możliwie w szlafroku, zamiast się wystroić i czekać — niechby poczuł przynajmniej, że mu wyświadczasz łaskę!