ROBESPIERRE
Nie może być, tylko raz jest, mój drogi. — A co do mnie, wiesz: po pierwsze, że jestem bezwzględnie uczciwy; po drugie, że popełniam stosunkowo najmniej pomyłek wśród nas wszystkich, milczenie Camille: wiesz o tym, czy nie?
CAMILLE
przytłoczony
No tak, wiem. I owszem.
ROBESPIERRE
Więc oskarżając mnie w „Vieux Cordelier” o ukryte ambicje i błędy — postępowałeś wbrew własnemu przekonaniu. Camille podnosi czoło z krótkim, przestraszonym spojrzeniem Oto do czego cię doprowadzono. Danton nie lubi się narażać... a prowadzi trzy podziemne intrygi de front69. Wybiera sobie zatem młodzieńca, którego dziewicza niewinność zna oficjalną tylko postać polityki — a i w tej nie umie się połapać; następnie wszczepia mu idee — o, bardzo wzniosłe w formie ogólnych maksym, lecz w zastosowaniu działające... inaczej, niż sobie naiwny mówca wyobrażał.
Nawołując do miłosierdzia i tolerancji sądziłeś, że ratujesz Ojczyznę. Tymczasem uratowałeś kontrrewolucję od bankructwa. W tym był cel Dantona.
Camille: zrzuć czym prędzej zakażony łachman tej „przyjaźni”.