Kiedy on musi mieć swój melodramat!

CAMILLE

dziwnie zmieniony — podnosi czoło

Wielki jesteś, o, Robespierre — lecz zamiast serca nosisz w piersi wypaloną cegłę. wstaje nagle i opiera się o poręcz jego krzesła A czy ty wiesz, że wzbudzasz we mnie litość?

ROBESPIERRE

podnosi wysoko głowę, lecz nie widzi rozmówcy

Tym defektem anatomicznym?

CAMILLE

Tak. — Ja jestem o całe niebo szczęśliwszy... z wzrastającą czułością zaciska zęby ...już chociażby w tym nawet, że mogę cierpieć... jak potępiony... coraz ciszej; głos mu się żarzy zielonooki potworze... przez ciebie.

ROBESPIERRE