Czy... czyś ty zmysły postradał, głupcze nieszczęsny!!! — Jak to?! — Więc dowiadujesz się wyraźnie, żeśmy straceni... a w kwadrans potem odpychasz jedyny, nieprawdopodobny, cudowny ratunek?!...
CAMILLE
mruży oczy, stara się ukryć przestrach
Co, my, straceni?...
DANTON
Więc nie słyszałeś przez drzwi naszej rozmowy?
CAMILLE
Ależ tyś go przecie pokonał...
DANTON
przechyla się wstecz